|
14.02.2010 List O. Lecha z Boliwii
Drodzy Współbracia i Przyjaciele Misji naszej Prowincji.
Przyjechałem do Santa Cruz, żeby odnowić mój dowód osobisty i
kupić trochę słodyczy dla ministrantów z moich dwóch parafii. Mam też okazję do
napisania kilku słów i przesłania przez internet.
Dnia 29 czerwca był odpust w San Pablo. Ludzi bardzo dużo. W przeddzień
odpustu przyszła pielgrzymka z Urubichá (40 km dojechali ciężarówkami do Ascensión i
stamtąd pieszo przyszli do San Pablo, to 15 km). Poprosiłem ludzi z San Pablo, żeby
przyjęli pielgrzymów na nocleg do swoich domów. Pierwszy raz coś takiego się stało.
Ludzie przyjęli gości bardzo chętnie, a tych pielgrzymów było około 100.
Mszy św. przewodniczył proboszcz z Urubichá. Do koncelebry było nas razem siedmiu.
W tym czasie też szedł remont kościoła w Yaguarú. Jest to zabytkowa świątynia, która ma prawie 150 lat. Najpierw został pomalowany drewniany ołtarz, który przyszedł do nas z nieistniejącego już kościoła w Urubichá. W Concepción go odrestaurowano, zakonserwowano, a następnie ustawiono w naszym kościele. Następnie przyszła kolej na położenie nowej instalacji elektrycznej i zainstalowane nowego nagłośnienia. Tak dobrnęliśmy do odpustu w dniu 14 września, czyli "Podwyższenie Krzyża". Zaraz po odpuście zaczęliśmy kłaść płytki na podłodze kościoła.
W niedzielę 27 września mieliśmy Pierwszą Komunię w San Pablo. Była ponad setka dzieci, więc nie było mowy o odprawieniu w kościele (ma tylko 250-280 miejsc siedzących). Odprawiliśmy więc tę Mszę św. przy grocie. Pogoda dopisała.
W Yaguarú Pierwszą Komunię mieliśmy 4 października. Tu było ponad 50 dzieci. Jednak tu jest kościół ogromny, więc nie było problemu z miejscami (wymiary kościoła wewnątrz, to pona 50 m długości na 17 m szerokości). Do 25 października płytki były już położone w całym kościele, a tego dnia mieliśmy bierzmowanie. Następnego dnia było bierzmowanie na jednej z wiosce w parafii San Pablo.
W uroczystość Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia, w San Pablo odprawialiśmy Mszę św. przy grocie. Dziękowaliśmy za wszystkie łaski otrzymane za wstawiennictwem Maryi w ciągu roku od wybudowania groty. Pięćdziesiąt sześć razy gromadziliśmy się na odmawianiu różańca, byliśmy przy grocie podczas jej poświęcenia, cztery razy odprawialiśmy Msze św. i w tym czasie nie spadła ani kropla deszczu, choć w tym roku było bardzo dużo opadów. Samego 8 grudnia padało do godziny 19:00, a Msza św. była przewidziana na 19:30. W naszej strefie klimatycznej jest to najprawdziwszy cud.
Za to w Yaguarú, 11 grudnia mieliśmy poświęcenie odrestaurowanego kościoła. Remont rozpoczął się 17 września 2002 roku, jednak w ciągu ostatnich czterech lat jedyną rzeczą, która została zrobiona, to ustawiono drewniany ołtarz. Pozostało jeszcze położenie nowej instalacji elektrycznej w zakrystii i wyremontowanie wieży.
Przed miesiącem poprosiłem Prowincjała, żeby zabrał mi jedną parafię, bo obsługa dwóch jest fizycznie niemożliwa. Powodem jest zbyt duża odległość pomiędzy oboma parafiami, ilość wiosek w San Pablo i przede wszystkim to, że nie da się prowadzić parafii przez trzy i pół dnia w tygodniu. W końcu zapadła decyzja. Zabrano mi parafię w San Pablo, którą przekażę mojemu następcy w styczniu, a dołożono mi... dwie parafiie: Urubichá i Salvatierra, które też obejmę w styczniu. Proboszcz, który obsługiwał te dwie parafie rozchorował się i złożył rezygnację. Salvatierra, to mała wioska oddalona od Yaguarú o około 40 km, do której można dojechać tylko w porze suchej, ale Urubichá ma około 4000 mieszkańców. Jedyna ułatwienie to fakt, że z Yaguarú do Urubichá można dojechać w ciągu 20 minut.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Dziękuję za modlitwę.
O. Lech Włodarczyk
|