|
26.03.2010 Życzenia świąteczne Ojca Lecha z Boliwii
Serdecznie Was pozdrawiam!
Mam trochę odpoczynku od cementu, wapna i cegieł. Dnia 11 grudna ubiegłego roku nasz
Biskup poświęcił odremontowany kościół w Yaguarú. Potem Boże Narodzenie przeżyłem w...
samochodzie jeżdżąc pomiędzy San Pablo i Yaguarú. Dnia 6 stycznia oddałem parafię w San
Pablo i zostałem tylko w Yaguarú, ale zaraz zaczęły się dojazdy na zastępstwo do
Urubichá. W piątek, 19 marca przejąłem równiż Urubichá a także parafię w
Salvatierra (to mała wioska oddalona o 20 km od Urubichá i 40 km od Yaguarú). W Urubichá
jest dach kościoła do remontu, a także zorganizowanie i wyposażenie mieszkania dla
proboszcza. W Yaguarú, gdzieś koło lipca trzeba zacząć remont wieży kościelnej i
dokończyć instalację elektryczną. Niestety, trudno znaleźć dobrego elektryka w mieście,
które ma prąd od czterech lat, więc instalacje trzeba robić samemu (a murarzowi też
trzeba powiedzieć w jakiej proporcji ma mieszać cement ze żwirem).
Obok tego idzie normalna praca duszpasterska: przygotowanie do I Komunii św.,
bierzmowania, chrztów, organizowanie katechezy w szkole, wyjazdy na wioski itp.
Nadchodzą Święta Paschalne, które nam przypominają, że Chrystus szedł do Chwały
Zmartwychwstania poprzez Krzyż.
Dziękując za wszelką pomoc materialną, a przede wszystkim za każdą modlitwę, życzę,
by
nasza droga, która wiedzie poprzez krzyż wypełniania woli Bożej, spełniania codziennych
obowiązków, z pomocą i błogosławieństwem Chrystusa, doprowadziła nas do radości
Zmartwychwstania.
o. Lech ofm
Kościół w Yaguarú i zabytkowe sprzęty lilutrgiczne z połowy XIX w. robione przez indian Guarayos.
|