|
3.07.2010 Góra św. Anny
SPOTKANIE MISJONARZY ORAZ MODERATORÓW MISJI Z PRZGOTOWUJĄCYMI SIĘ DO ŚLUBÓW WIECZYSTYCH.
Tradycyjnie w ramach Probacji- przygotowania do ślubów wieczystych miało miejsce
spotkanie Misjonarzy i Moderatorów Misji. Na początku spotkania przywitał nas O. Wit
magister kleryków z Prowincji św. Jadwigi. Braćmi z Prowincji Matki Bożej Anielskiej
opiekuje się O. Kajetan z Kalwarii Zebrzydowskiej. Ośmioma braćmi z naszej Prowincji św.
Franciszka opiekuje się O. Bożysław.
BOLIWIA
Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 9.00. Głos zabrał O. Lech Włodarczyk pracujący w Boliwii. Na tle prezentowanych slajdów z San Pablo i Uribicha opowiadał o swojej pracy misyjnej. W tej części spotkania z Moderatorów brali udział O. Krystian Pieczka i O. Melchior Czoska.
W trakcie spotkania dojechał O. Dymitr Żeglin z Panewnik z O. Eugeniuszem i Kordianem. Zostali podjęci kawą.
Po przerwie o 10.15 głos oddano O. Eugeniuszowi pracującemu na granicy z Brazylią. Ojciec Eugeniusz wspominał o Wizytacji i projekcie utworzenia Wspólnot zakonnych. Kuria Generalna miała projekt opuszczenia parafii, zamieszkania w klasztorach by do opuszczonych parafii już tylko dojeżdżać. Projekt upadł z względów praktycznych. Z Klasztoru Bracia mieliby 200, a nawet więcej kilometrów.
Nasi Bracia franciszkanie pracują na parafiach i oczekują cierpliwie na czas, kiedy te parafie obejmą kapłani diecezjalni. Dopiero wtedy zakończy się tam praca Misjonarzy, kiedy zaczną pracować miejscowi kapłani.
Misyjność Boliwii na tym właśnie polega, że misję ewangelizacyjną, prowadzenie parafii w istniejących Diecezjach prowadzą Misjonarze. Prezentowane zdjęcia z San Pablo i Urubicha pokazały nowe kościoły i małe plebanie obsługiwane przez naszych Ojców Misjonarzy.
O. Eugeniusz doczekał, że parafię przez Niego obsługiwaną objął kapłan diecezjalny. Tam praca Misjonarzy franciszkańskich się zakończyła. Te Deum.
REPUBLIKA ŚRODKOWEJ AFRYKI
Kolejnym Misjonarzem przybliżającym pracę misyjną był O. Kordian Merta pracujący w Republice Środkowej Afryki. Opowiadał o tragedii porywania chłopców i dziewcząt i wcieleniu ich do Armii buntowników.
Przez kraj przelewa się fala wojny pozostawiająca po sobie wypalone wioski i groby mieszkańców. Wojska rządowe walczą z Armią buntowników z Konga i ta coraz bardziej się kurczy. Aby utrzymać stan liczbowy Rebelianci porywają dzieci i siła wcielają do Armii rebelianckiej. Obecni misja, w której pracuje O. Kordian jest ochraniana przez wojsko rządowe. Okoliczna ludność schroniła się do Misji, ale rolnicy nie uprawiają pól, bo te nie są chronione. Grozi to głodem. Pastorzy i protestanci z tych terenów uciekli. Skoro Misjonarze franciszkanie pozostali, miejscowi postanowili także pozostać.
O. Kordian utrzymuje 17 nauczycieli pracujących w wioskach należących do Jego parafii.
NIE MA EWANGELIZACJI BEZ EDUKACJI
Praca ewangelizacyjna na tych terenach rozpoczyna się od EDUKACJI. Misjonarze prowadzą ośrodki zdrowia, szpitale. O. Kordian wspominał o zakupie nowego stołu operacyjnego, sprzętu laboratoryjnego. Miejscowi pytając o leki w aptece pytają stwierdzając: " Aspiryny nie ma, antybiotyku nie ma". Nie pytają jak my: czy są antybiotyki. Nieraz otrzymują odpowiedź: Aspiryny nie ma.
WYCHOWANIE DO BEZŻENNOŚCI
Trudnością w formacji do życia zakonnego i kapłaństwa jest wychowanie do bezżenności. Z tego względu, aż 52 % kapłanów miejscowych zostało odesłana do stanu świeckiego. Dla Kościoła w RCA to wielki ból i problem.





























|