|
Lumumbashi 2.10.2010
Ojcze Moderatorze
Niestety to nie Europa. Od miesiąca nie ma pociągu i mam nadzieję, że jutro w niedzielę (3.10)
uda mi się opuścić Lubumbashi i udać się w kierunku mojego domu. Ile dni to potrwa, Pan Bóg
wie, bo juz doszły głosy o wykolejeniu pociągu towarowego na tej trasie, którą mamy jechać.
Wiec proszę o cierpliwość. Na pewno coś się uda zrobić w tym roku, a resztę w następnym, bo
i sprzętu trzeba i pieniędzy na wysyłkę zdjęć przez modemy, a szkoła też czeka i kaplice
i apostolat na pierwszym miejscu. Myślę, że z Bożą pomocą czegoś dokonamy. Sytuacja się
pogarsza pod każdym względem. Tu w szkołach podstawowych w Lubumbashi, płacą po
25 $ na miesiąc.
Życzę Ojcu wiele łask na rekolekcjach i opieki Pana na każdy dzień, a szczególnie opieki
św. Franciszka, którego uczczę w pociągu.
Łącze pozdrowienia dla Współbraci i RODZINY MISYJNEJ.
Eleuteriusz w drodze do domu
SZKODA ŻE SIĘ NIE UDAŁO WYSŁAĆ, BO TYLE CZASU TU BYŁEM, A ŻADNYCH TRUDNOŚCI Z WYBRANIEM NIE NAPOTKAŁEM, A TERAZ NIE WIEM KIEDY TU PRZYBĘDĘ.
|