|
O. Melchiorze i Przyjaciele Misji. Serdecznie wszystkich pozdrawiam!
Minęły już dwa tygodnie od mojego powrotu do Boliwii.
Jeszcze będąc w Polsce dowiedziałem się, że następny z naszych Współbraci (o. Roberto Bordi ofm, Włoch) został ogłoszony Biskupem. Dotychczas pracował w parafii p.w. św. Marii Magdaleny w Wikariacie Apostolskim w Benii. Tego samego dnia, gdy przyleciałem do Santa Cruz doszła mnie wiadomość, że Prowincjał w Cochabamba chce ze mną rozmawiać. Następnego dnia po południu poleciałem więc do Cochabamba. Jednak rano, spotkawszy jednego z ojców, który pracuje w Benii, coś mnie tknęło i rozpytywałem go o parafię w Magdalena. Przeczucie mnie nie omyliło; Prowincjał prosił, abym wziął tamtą parafię. Miejscowość leży na północ od Trinidad. Do parafii należy jeszcze 12 wiosek. Teraz, w okresie deszczowym do parafii można dolecieć tylko samolotem. Do wiosek też nie ma dróg, dojazd albo rzeką, albo samolotem.
Teraz jednak jestem wagabundą, bo parafię na Guarayos już przejął mój następca, a nową parafię mam objąć na początku stycznia. Boże Narodzenie spędzę więc w Concepción, a 27 grudnia dotrę do Magdalena.
Nodchodzą radosne święta Narodzenia Jezusa. W tym szczególnym czasie pochylimy się nad Miłością, która nas umiłowała aż do końca. Niech ta Miłość ożywia i umacnia naszą miłość do Boga i do ludzi. Niech nam przyniesie radość i pokój. Niech nas obdarzy wszelkimi potrzebnymi łaskami.
Z pamięcią w modlitwie.
o. Lech ofm
|