|
Druga rocznica pobytu w Tarnopolu - styczeń 2010
Minęły dwa lata od mojego przybycia na ukraińską ziemię. Przyjechałem tutaj 01.10.2008 roku. Wraz z początkiem października 2010 r., przejąłem nowe obowiązki. Prowadzę katechezę dzieci. Przygotowuję je do pierwszej uroczystej Komunii Świętej, do jakiej przystąpi w naszej parafii 47 dzieci. Piszę "uroczystej" pierwszej Komunii św., ponieważ we wschodnim obrządku (bizantyjsko - ukraińskim), maleńkie dzieci zaczynają spożywać Najświętszy Sakrament od razu po chrzcie. Jednak kiedy osiągną wiek pełniejszego używania rozumu (8 - 10 lat), przychodzą do nas na katechezę.
Od września też, jestem w naszej parafii głównym odpowiedzialnym za śluby. Nie każdy ślub odprawiam, ale prowadzę nauki przedmałżeńskie (co na Ukrainie jest nowością, a zajmują się tym głównie "monachy" to znaczy osoby zakonne). Sporządzam protokoły przedmałżeńskie i prowadzę pełną dokumentację związaną z sakramentem małżeństwa. Wydaję i zbieram wszystkie potrzebne do ślubu dokumenty. W naszej parafii liczba udzielanych sakramentów małżeństwa, każdego roku przekracza setkę. Ubiegłego roku było ich 112. Zdjęcia, które przesyłam, pokazują jeden z obrzędów ślubnych, jaki nazywa się "przejściem naokoło tetrapodu", to znaczy miejsca w centrym cerkwii, gdzie znajduje się krzyż, ikona i relikwie świętych, a także chwilę przysięgi małżeńskiej.
Dotychczas byłem ojcem duchownym postulantów i nowicjuszy - od września, zostałem też ojcem duchownym całego naszego "monastyru". Co miesiąc przeprowadzam dzień odnowy duchowej dla współbraci.
Oprócz tego - jak wcześniej pisałem - jestem kapelanem szpitala dziecięcego i prowadzę dwie grupy młodzieżowe w naszych dwóch parafiach, jakie obsługujemy tzn. w Tarnopolu i Hajah Sewczeńkikwskich. Ponieważ jestem kierowcą po części odpowiadam za różnorodny transport osób, rzeczy czy zrobionych zakupów.
Święta Bożego Narodzenia.
Święta Bożego narodzenia, w obrządku grecko-katolickim obchodzi się przez trzy dni. Przypadają zawsze na 7,8 i 9 stycznia. Przed Świętem Bożego Narodzenia (6 stycznia) jest oczywiście wigilia. Jej świętowanie jest bardzo podobne do tej polskiej w rzymsko-katolickim obrządku. W tym dniu od rana obowiązuje post ścisły, a wieczorem, cały "monastyr" (czyli klasztor) - jak każda wierząca, ukraińska rodzina - spożywa uroczystą postną kolację. Nocą jest odprawiana uroczysta pasterka. Potem przez trzy dni, msze (zwane tu "Służbami Bożymi"), są sprawowane w porządku niedzielnym. W drugi dzień świąt przypada święto Józefa i Maryi (odpowiednik naszego polskiego święta Świętej Rodziny). Natomiast w trzeci dzień świąt (8 stycznia) obchodzimy święto pierwszego męczennika - świętego Szczepana, tutaj zwanego Stefanem. Przed Bożym Narodzeniem jest oczywiście wiele spowiedzi, jak przystało na każdą wielką parafię. Mamy kogo spowiadać, bo co niedziela odwiedza nas około 8 tysięcy wiernych (a na święta oczywiście o wiele więcej, szczególnie wielkanocne, bo ta liczba, wtedy może wzrosnąć nawet o połowę).
Natomiast 19 stycznia przypada tutaj święto zwane potocznie "Jordanem". Jest to odpowiednik rzymsko-katolickiego Święta Chrztu Pańskiego. Na pamiątkę tego wydarzenia wszyscy ojcowie z naszej parafii wychodzą pokropić święconą wodą mieszkania naszych parafian. Przy pokropieniu mieszkań nie ma czasu, żeby usiąść (tak jak powinno być podczas każdego kolędowego spotkania duszpasterskiego, jak to ma miejsce w Polsce). Dziennie każdy z nas kropi około 120 mieszkań. Ponieważ zawsze pomaga nam jeden diakon, z naszego seminarium w Użgorodzie, zawsze idzie nas sześciu. Każdy z nas chodziło domach z osobą świecką, jaka ma za zadanie wykonywanie liturgicznego śpiewu, podczas kropienia mieszkań wodą święconą. Naszą parafię przechodzimy w tydzień.
Jak na franciszkanów przystało, co roku budujemy w naszej cerkwi ogromną szopkę - oczywiście największą w całej Ukrainie.
Gorąco pozdrawiam wszystkich współbraci z Ojcem Prowincjałem na czele. Młodszych współbraci, zainteresowanych pracą na wschodzie, zapraszam do odwiedzin Tarnopola.
Pokój i Dobro!
O. Idzi Mrozek OFM


|