|
06.06.2010 Kabondo Dianda
Drogi Ojcze Melchiorze
Dzięki za wszystkie e-maile, ale proszę mnie zrozumieć. Nie chcę głupstw pisać, bo jestem jeszcze w gorączce
pomalarycznej. Te wszystkie prawie listy otwierałem w łóżku w 39 stopniach gorączki.
Wiem, że Ojcu zależy na odpowiedziach, ale się Ojciec zdziwi na miejscu pewnymi sprawami.
Dobrodzieje niech poczekają na wiarygodne wieści po powrocie z RDC. Dziś mnie wyciągnął z łoża pewien człowiek,
który czyni wiele dobra i chce w wyborach zostać posłem, wiec pojechaliśmy na budowę. Wymurowali 9430 cegieł i
teraz trzeba czekać, aż oni zrobią kolejne. On wyznaczył im 20 000 cegieł do zrobienia i wypalenia w 2 partiach.
Ucieszyliśmy się bardzo, bo już od grudnia na niego czekaliśmy. Wielka ulga, bo będzie robotników
żywił i opłacał, żeby prędzej zakończyli akcje.
Jeszcze dziś Ojcu poślę kilka zdjęć (jeśli się udały po reparacji aparatu).
Pozdrawiam Ojca Prowincjała Filemona, Ojca Wikariusza i Współbraci. Wszystkich począwszy od Wronek aż po ARP.
Dziękuję za modlitwy i życzenia imieninowe.
Kabondo Dianda
Eleuteriusz












|