|
|
|
17.07.2010 Kronika odwiedzin Ojca Eleuteriusza
Niedziela 17 Lipca 2011
Kochani Przyjaciele Misji.
W niedzielę o 9.00 wyruszyliśmy do znanego Wam Kan Kindu. Znacie jego
zdjęcia z poświęcenia i z dalszych etapów budowy. Z O. Borysem przeżyliśmy
kolejne gorące powitanie. Czekała na nas brama powitalna i mieszkańcy Kan
Kindu. Przewodniczący wioski wręczył Ojcu Wikariuszowi laskę wodza. Był to
szczególnie uroczysty moment. Przy śpiewie i tańcach przeszliśmy prowadzeni
przez całą wioskę. Towarzyszyły nam wielkie oznaki radości. Mieszkańcy
wydawali radosne okrzyki. Tak doszliśmy do kościoła przed którym zrobiono
kolejną bramę. Społeczność wierzących w Kan Kindu jest niewielka ale rosnąca.
Ich prawdziwą dumą jest szkoła i zbudowany własnymi rękami kościół. W Kan
Kindu szkołę budują metodyści. Nasza szkoła jest dla wszystkich. Chodziło
do niej najpierw 30 dzieci, a dzisiaj chodzi już 200. Czekają na wykończenie
kolejnych trzech klas. Nauczyciele, którzy mają pracę na koniec ofiarowali nam
kurę- bardzo cenny dar.
Ojciec Eleuteriusz powiedział gorące kazanie. Po kazaniu dostąpiliśmy
zaszczytu ochrzczenia dzieci. Ojciec Wikariusz ochrzcił sześć dzieci, a mi było
dane ochrzcić siedem dzieci.
Po Mszy św. udaliśmy się do Szefa wioski na uroczysty obiad. Po
obiedzie uczestniczyliśmy w naradzie Ojca Eleuteriusza z starszymi wioski.
Udało się ustalić, że O. Wikariusz ofiaruje po 30 dolarów za wypalenie dwóch
pieców cegieł i zwiezienie drzewa i orzeszków. Był to dar Ojca Wikariusza na
ten szlachetny cel.
Po południu zorganizowano spotkanie z mieszkańcami wioski przy nowej
szkole. Oprowadzono nas po salach szkoły i obejrzeliśmy nową część jeszcze w
budowie. Spotkanie rozpoczął Szef wioski. Miałem okazję przemówić i
zapewnić o dalszej pomocy w wyposażeniu istniejącej części.
z Kankindu
O. Melchior






|
| |