|
|
|
24.07.2010 Kronika odwiedzin Ojca Eleuteriusza
Niedziela 24 Lipca 2011
KADIBUE
O 8.10 wyruszyliśmy do Kadibue oddalonej 27 kilometrów od Kakole.
Najgorsza droga prowadziła przez Kabondo Dianda. Za Kakole minęliśmy
7 latka, który sam szedł do kościoła parafialnego na Mszę o godz.9.00. To
zaskakuje i buduje.
Po przejechaniu Kabondo Diana wjechaliśmy w drogę bardzo wąską.
Mijaliśmy rowerzystów wiozących produkty do Kabondo Diana. Za każdym
razem musieli zjechać, bo droga była bardzo wąska. Przed zakrętami Ojciec
Eleuteriusz trąbił ostrzegawczo. Inaczej można było potrącić rowerzystów z
wielkimi pakunkami na szerokość drogi.
Na początku Kadibue czekali mieszkańcy z katechistami. Witały nas
Matki Różańcowe, młodzież, dzieci i prawdziwa sztafeta z chorągwiami.
Wśród śpiewu i bicia bębnów prowadzono nas do kościoła 1,5 kilometra. Matki
różańcowe cały czas wokół nas tańczyły. Z domów wychodzili po drodze
mieszkańcy i nas pozdrawiali. Święto radości. Mi wręczono napis Polska i z
nim szedłem aż do kościoła. Bardzo się cieszyli jeśli podrygiwałem napisem w
rytm bębnów. W takiej procesji dotarliśmy do bramy z palm z napisem Witamy
prowadzącej do kościoła. Katechistą w tej wiosce jest brat rodzony animatora z
Kakole Mateusza.
Podczas długiej spowiedzi katechista prowadził dla dzieci i pozostałych
wiernych Różaniec przed grotą Matki Bożej, gdzie miała być Msza święta.
Różaniec był w kluba, po polsku i po łacinie.
Po zakończonej spowiedzi poproszono nas do zakrystii, gdzie był już
Ojciec Eleuteriusz i kapłan pochodzący z Kabondo Diana. Ministranci ubrani
w nowe pelerynki jakie otrzymali z rąk Ojca Wikariusza na zakończenie
rekolekcji w Kakole, z krzyżem prowadzili nas do ołtarza przy Grocie
Matki Bożej. Krzesła wyściełano dla nas nowym materiałem . W ten sposób
szczególnie nas kapłanów uhonorowano.
Wstęp do Mszy św. zrobił animator Mateusz z Kakole. Ku radości
zgromadzonych Ojciec Wikariusz rozpoczął Mszę św. w Kiluba. Po znaku
krzyża i pozdrowieniu Ojciec Eleuteriusz nas przedstawił. Towarzyszyły temu
okrzyki radości. Dla wsi nasze przybycie było wielkim wyróżnieniem.
Akt pokutny był śpiewany tak samo Chwała na wysokości Bogu.
Podczas aktu pokutnego i Chwała na wysokości Bogu cały czas tańczono.
Wprowadzenie do czytań zrobił Animator Mateusz. My korzystaliśmy z
Oremus. Psalm wykonywała schola tańcząc. Po Ewangelii kazanie wygłosił
Ojciec Wikariusz Szczególnie zachęcił Matki Różańcowe do modlitwy za
Prowincję. Osiem z nich podjęło zobowiązanie do codziennej modlitwy częścią
Różańca św., opiekowania się chorymi i do służby dla kościoła.
Różańca św., opiekowania się chorymi i do służby dla kościoła.
Po kazaniu każdy z nas ochrzcił 9 dzieci. Melchior ochrzcił małego
Melchiora. Dalsza część Mszy św. do komunii św. była w języku łacińskim. Po
Mszy św. katechista wyszedł przed ołtarz i na każdego z nas kapłanów rzucano
złe duchy. Taki niespotykany obrzęd, który spotkaliśmy po raz pierwszy. Po
Mszy św. dzieci zostały zaproszone do kościoła. Tam Ojciec Wikariusz dawał
im cukierki.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Kakomy i Kitunguli. W tych dwóch
wioskach Ojciec Eleuteriusz wybudował z mieszkańcami kaplice. Czekano na
KAKOMA
W Kakomie w eleganckim garniturze czekał na czele społeczności
katechista. Dzieci i młodzież okazywały prawdziwy entuzjazm- śpiew, tańce i
okrzyki radości.
KITUNGULU
Przed kaplicą na nas już czekano. Zadziwia skąd mieszkańcy wiedzieli, że
już przyjedziemy. Weszliśmy do ich kaplicy. Na ścianie w prezbiterium obrazek
Matki Bożej z Pobiedzisk, rodzinnej miejscowości Ojca Eleuteriusza.Ojciec
Eleuteriusz i tu nas przedstawił. Przemówił do zgromadzonych Ojciec
Wikariusz. Po wspólnej modlitwie wyszliśmy przed kaplicę, gdzie protestantka
ofiarowała nam miskę cytryn. Ojciec Eleuteriusz nadmienił, że zawsze to robi z
swoim mężem. Zazdrościli Ojcu Eleuteriuszowi, że ma taką "opiekę ze strony
Prowincji". To jeszcze raz przypomniało nam o ważności tych szczególnych
odwiedzin, tej pierwszej wizyty u Ojca.
Pozdrawiam serdecznie Ojca Prowincjała, wszystkich Współbraci i
przyjaciół misji.
z Kadiube
O. Melchior


|
| |