|
31.03.2012 Magdalena
Serdecznie pozdrawiam!
Chyba wreszcie skończyła się pora deszczowa; przyszedł "sur" (wiatr z południa), temperatura poleciała z 32oC na 22oC. Chociaż w dzień świeci słońce, ale czuć zimno. Pora deszczowa była długa i obfitowała nie tylko w deszcze ale i w ulewy. Drogi są w tak fatalnym stanie, że o wyjeździe na wioski nawet nie ma co myśleć. Po Wielkanocy dopiero będzie można zacząć objazd wiosek.
Plan Wielki Tydzień mamy tu bardzo napięty. Problemem w Magdalena jest to, że były długie okresy, gdy nie było tu kapłana. Narosło więc wiele zwyczajów, które nie mają wiele wspólnego z liturgią Kościoła. Wiele z tych zwyczajów trzeba więc zmienić, tak by nie zniszczyć tradycji a jednocześnie umiejscowić je w obrzędach Wielkiego Tygodnia. Dla wielu, procesja z figurą Chrystus modlącego się jest ważniejsza od adoracji Najświętszego Sakramentu w "Ciemnicy".
Od kilku dni zaczynamy gromadzić materiały na budowę nowej kaplicy na peryferiach miasta. Mój poprzednik otrzymał pieniądze na tę kaplicę, jednak nie zaczął budowy, gdyż teren (30 m x 15 m), który mu zaoferowano nie miał aktu własności. Otrzymałem inną działkę (40 m x 50 m) i już są załatwione wszystkie papiery. Z Biskupem ustaliliśmy, że będzie to nie tylko kaplica, ale nowa parafiia. Dlatego też zmieniłem projekt tak, by w przyszłości sama kaplica mogła być prezbiterium, do którego dobuduje się nawę kościoła. Chciałbym, do końca tego roku, ukończyć budowę. Oby Biskup do tego czasu "zdobył" dla tej nowej parafii proboszcza, a nie jest to takie łatwe.
Nadchodzi Wielki Tydzień - czas pochylenia się nad miłością Boga do człowieka; czas przypomnienia sobie Ofiary Chrystusa, który przyszedł na świat po to aby nas zbawić. Niech Krzyż Chrystusa będzie drogowskazem na drogach naszego życia i prowadzi nas do radości Jego Zmartwychwstania i naszego zmartwychwstania.
Feliz Pascua.
o. Lech
|