Misje Franciszkańskie

Prowincja św. Franciszka z Asyżu
Braci Mniejszych w Poznaniu



\        
Strona Główna
Adopcja na odległość
Franciszkańska Unia Misyjna
Kontakt
Sekretariat Misyjny
Intencje Mszalne
Konto Misyjne
Różaniec Misyjny
Muzeum Misyjne
Multimedia
Misje na Mauritiusie
Misje w Boliwii
Misje w Kongo
Misje w Libii
Misje w Rosji
Misje na Ukrainie
Misje w Ziemi Świętej




Lectio Divina


 OFIARUJ ZŁOTÓWKĘ  
 NA MIESIĄC 
 10 ZŁOTYCH NA ROK 



Free counters!























    Pokój i Dobro!



   Ojcze Melchiorze i drodzy czytelnicy strony internetowej Franciszkańskich misji.

   31 sierpnia do 3 września z naszym postulantem Alain Lavigne pojechaliśmy do wioski indiańskiej Wemontaci. Osada ta została założona przez plemię Atikamec 40 lat temu. Położenie tej wioski jest niesamowicie piękne- nad brzegiem jeziora, 120 km wgłąb lasów północnego Quebeku. Dotarcie do tego miejsca zabrało nam ok. 6 godzin.
Na zaproszenie tamtejszego misjonarza ojca Denis Grenier, OMI, wybraliśmy się do tego miejsca, aby uczestniczyć w niezwykłych obrzędach w ramach tzw. festiwalu Pow-Wow.

Pow-wow - termin pochodzący prawdopodobnie od angielskiego Pauau - zebranie. W tradycji Indian północnoamerykańskich pow-wow to przede wszystkim zjazd plemienny lub międzyplemienny, połączony ze zbiorowymi śpiewami, tańcami, obdarowywaniem określonych, z jakiejś przyczyny wyróżnionych osób (give away) i innymi ceremoniami o charakterze świeckim.

Współcześnie, poza częścią oficjalną (tzw. Grand Entry) i artystyczną (konkursy w wielu kategoriach tanecznych, pokazy specjalne, targi rzemiosła i sztuki indiańskiej), pow-wow ma dla wielu uczestników znaczenie zarówno duchowe (tradycyjny taniec i śpiew wciąż bywa traktowany jako forma modlitwy), jak i materialne (wielu tancerzy utrzymuje się z nagród za zwycięstwa w konkursach).

Pow-wow towarzyszy bogate "życie kuluarowe": uroczystości te są nieraz jedyną okazją spotkania dawno niewidzianych przyjaciół lub rodziny.
Przez 3 dni mogliśmy zapoznać się z kulturą plemienia Atikamec i nawet sprawować Mszę świętą w tym języku. Oczywiście nic nie rozumieliśmy.
Niemniej było to owocne spotkanie kulturalno-religijne, które pomogło nam zapoznać się z niezwykłą historią kilku plemion indiańskich kontynentu północno-amerykańskiego.

Dołączam kilka zdjęć z tego wydarzenia.


Pozdrawiam serdecznie

o. Nehemiasz





   Powrót do strony głównej   






 Mauritius   Boliwia   Kongo   Libia   Rosja