|
|
Kabondo Dianda 2013-02-06
Szanowna Pani Apolonio.
Bardzo dziękuję za ostatni list. Czujemy się wyróżnieni. Postaram się opisać pokrótce
naszą placówkę i prace. Kabondo Dianda to wioska licząca ponad 35tysiecy mieszkańców.
Wielu przybyło z terenów wschodnich, gdzie ustawicznie trwa wojna, a wśród nich jest wiele
sierot. W Kabondo pracuje mój Współbrat O. Józef, ja natomiast 3 km poza Kabondo w
Kakole mam Centrum formacji dla katechistów -formacji pastoralnej i socjalnej, a poza tym
mam pod opieką 39 wiosek oddalonych od siebie dziesiątkami km. Niektóre wioski blisko
jezior i rzeki Kongo są duże. Jedna z nich ma około 5000 mieszkańców. W wielu ( ponad 20
wioskach) pobudowałem kaplice dostosowane dla dzieci do 3 klasy jako chapelles ecoles.
W innych wioskach wybudowaliśmy szkoły podstawowe 6- klasowe. W tej chwili,
za tydzień oddaję w jednej wiosce szkołę podst. 6klasowa dla około 300 dzieci. Fundusze
zebrałem w Polsce przez kilka lat.
Poza tym otaczam opieką 174 uczniów szkoły średniej i podstawowej. Około 156
jest objętych Adopcją o którą sie troszczy O. Melchior, a inni z każdego grosza od dobrych
ludzi w Polsce.
Ta nowa szkoła jest zbudowana z materiałów trwałych. Mam około 90 ławek -2,5 m
kupionych na miejscu. Brakuje nam pulpitów. małe stoły dla 2 uczniów, książki, które można
kupić w Lubumbashi -650km od nas; stołów dla nauczycieli i biura dla dyrektora.
W tej chwili nie uda mi się przesłać zdjęć, ale w najbliższym czasie to postaram się
to uczynić .Powoli staramy sie wg. możliwości zapewnić tym młodym lepszą przyszłość.
Bez ołówka i tablicy nie ma mowy o postępie. Na razie tyle i za dużo sie rozpisałem -
przepraszam i dziękuje za uwagę.
Z wielkim poważaniem pozdrawiamy wdzięczni za pamięć o nas
O. Eleuteriusz z dziećmi i młodzieżą

|
| |